1. Dwa ptaki o pięknych skrzydłach, zjednoczone i zaprzyjaźnione, siedzą na tym samym drzewie [świata].
Jeden z nich spożywa słodki owoc pippala [doświadczeń], a drugi, sam nie jedząc, jedynie spogląda.2. Na tym samym drzewie istota (purusza), uwikłana z powodu braku kontroli nad sobą [poprzez swoje zjadanie owoców z drzewa świata], pogrąża się w cierpieniu, przebywając w iluzji.
Lecz gdy ujrzy tego drugiego – Władcę (Īśa) – oraz jego wielkość, wtedy przestaje cierpieć.3. Gdy ten, który poznał zasługę i winę, ujrzy Pana o złotej barwie — sprawcę, Puruszę, źródło wszystkiego – wtedy poznający, odrzuciwszy zasługę i winę, staje się niesplamiony i osiąga najwyższą jedność.
4. Ten bowiem jest tchnieniem życia, które przejawia się we wszystkich istotach.
Kto to rozumie – ten, który naprawdę wie – nie mówi zbyt wiele. Ten, którego zabawą jest Jaźń, którego radością jest Jaźń i który działa – ten jest najwyższy spośród znawców Brahmana.5. Ten Ātman jest osiągany przez prawdę, przez stały duchowy wysiłek (tapas), przez właściwe poznanie i przez stałą duchową dyscyplinę (brahmaćarja).
Jest On świetlisty i czysty, znajdując się wewnątrz ciała.
Widzą Go ci, którzy do Niego dążą i których wady zostały wyczerpane.”6. Przez prawdę prowadzi rozpostarta Droga Bogów.
Podążają nią mędrcy, których pragnienia zostały spełnione.
Tam jest najwyższe miejsce prawdy,
tam jest najwyższe miejsce nieśmiertelności.7. To jest wielkie, boskie i o niepojętej naturze.
Jest subtelniejsze od wszystkiego, co subtelne.
Jest bardzo daleko, a zarazem tutaj blisko.
Dla tych, którzy widzą, znajduje się właśnie tutaj, ukryte w jaskini serca.8. Nie można go uchwycić wzrokiem ani mową, ani innymi zmysłami, ani przez tapas, ani przez działania.
Ten jednak, którego natura została oczyszczona dzięki poznaniu, widzi To niepodzielne poprzez kontemplację.9. Ten subtelny Ātman ma być poznany przez umysł.
W nim prāṇa przejawia się w pięciu formach.
Przez prāṇy umysł wszystkich istot jest przeniknięty.
Gdy zostaje oczyszczony, wtedy Ātman się objawia.10. Jakikolwiek świat ktoś o oczyszczonej naturze rozważa w umyśle i jakich pragnień pragnie, ten świat osiąga i te pragnienia.
Dlatego ten, kto pragnie pomyślności, powinien oddawać cześć temu, kto poznał Ātmana.(Muṇḍaka Upaniszad 3.1)
Dwa piękne ptaki siedzą na gałęzi figowca, którym jest świat. Na drzewie rosną owoce światowych przyjemności. Niższy ptak będący osobą istniejącą w świecie, zjada owoce, a wyższy tylko siedzi i spogląda jako wewnętrzny świadek. Niższy ptak nie kontroluje siebie, musi zjadać owoce tak długo, aż wszystkie jego pragnienia zostaną spełnione. Zjadając owoce jest poddany radościom i smutkom tego świata. Owoce czasem są słodkie, a czasem, jak trafi na gorzki owoc, szybko szuka kolejnego słodkiego owocu, aby zapomnieć o złym smaku. Zjadając owoce zaczyna później dostrzegać ptaka siedzacego na górze. Podnosi głowę znad owoców i spogląda na tego ptaka, który siedzi tam, ustanowiony w sobie, niezależny, szczęśliwy i świecący złotym blaskiem. Siedzi tam nie jedząc żadnych owoców.
Ptak poniżej zaczyna dostrzegać, że owoce dają mu chwilową słodycz, a czasem gorycz. Zjadanie owoców jest doświadczaniem owoców własnego działania. Owoce powstają na skutek pracy. Karma (praca) powstaje z pragnienia. Pragnienie powoduje konieczność pracy nad jego spełnieniem. Spełnione pragnienie, zjedzenie owocu, daje chwilową ulgę, ale NETI NETI – to nie To, to nie To. To nie jest Tym, czego dusza ostatecznie szuka, a więc w swym zaplątaniu pragnie innych rzeczy ze świata, wzbudza w sobie kolejne pragnienia kosztowania dalszych owoców chwilowych przyjemności pochodzących z tego świata, by znów się rozczarować ich ostatecznie gorzkim smakiem.
To ze zmęczenia i cierpienia spowodowanego tym kołowrotem ciągłych ekscytacji wzbudzanych pragnieniami, mozolnego ich spełniania w takiej czy innej formie, paru sekund spełnienia i ostatecznego rozczarowania płynącego z podświadomego poczucia, że to nie jest Tym, niższa istota zaczyna spoglądać na istotę wyższą, a kiedy wreszcie ją dostrzega, jest zdumiona. Wyższy ptak trwa w szczęściu, spokoju i błogości bo odnalazł To. Wyższy ptak nie zjada owoców ze świata, jego szczęście i złoty blask płynie z wnętrza, w którym To zawsze było.
Wyjście poza krąg powstawania pragnień, dążenia do ich spełnienia i zaspokojenia oraz cieszenia się ich owocami, które są chwilową radością i cierpieniem jest Drogą Bogów (Dewajāna). Osoba gromadzi światowe pragnienia i przychodząc do życia musi je spełniać. Do czasu, aż spojrzy na świetlistego ptaka, i zapragnie być jak ten świetlisty, jaśniejący złotym światłem Ātman. Wtedy rozumie, że wszystkie owoce świata, które zjadała dotychczas są puste, są źródłem jego cierpienia i niedoli, a szczęście znajduje się wewnątrz. Wtedy idzie Drogą Bogów, aż wreszcie osiąga To.
Czym jest Droga Bogów?
Ten Ātman jest osiągany przez prawdę, przez stały duchowy wysiłek (tapas), przez właściwe poznanie i przez stałą duchową dyscyplinę (brahmāćarja).
Oto Droga Bogów. Trzymanie się prawdy, utrzymywanie stałego duchowego wysiłku, trzymanie się właściwych poglądów płynących z poznania i potwierdzonych u autorytetów, utrzymywanie stałej duchowej dyscypliny.
Mędrzec idący Drogą Bogów trzyma się prawdy za wszelką cenę. Cokolwiek powie, że zrobi, musi to zrobić, choćby kosztowało go to ogromny wysiłek. Cokolwiek obiecał, musi spełnić. To co mówi, jest zgodne z tym, co myśli. Osadza się w prawdzie, aż staje się nią. Kiedy wielki mędrzec coś powie, to musi się spełnić.
Mędrzec idący Drogą Bogów podejmuje duchowy wysiłek (tapas). Dąży za wszelką cenę do poznania, ma w sobie nieugaszony żar dążenia, praktyki duchowej, jest pełen ognistego dążenia do Tego. Nic nie może ugasić żaru praktyki, dążenia i wyrzeczenia wszystkiego, co nie jest zgodne z kierunkiem Drogi Bogów. Rozpaliwszy ten żar dążenia, podążająca osoba staje się zdolna do czynów przekraczających możliwości zwykłego człowieka.
Mędrzec idący Drogą Bogów ma właściwe poznanie (dźńāna). To poznanie wewnętrzne, światło wewnętrznego zrozumienia, które jest zgodne z naukami autorytetów, takich, jak Guru, wielcy mędrcy albo Wedy/Pisma Święte. Osoba z właściwym poznaniem od razu rozpoznaje duchową naukę i prawdę we wszystkich innych naukach, bez względu na afiliację źródła, bo nauka i poznanie są uniwersalne i nie zależą od kultury i języka ich źródeł. A poznanie jest osiągnięciem wewnętrznym, a nie intellektualnym zrozumieniem. Mędrzec wędrujący Drogą Bogów zna smak cytryny, a nie tylko cytrynę z opisu.
Mędrzec idący Drogą Bogów ma stałą duchową dyscyplinę podążając ku Brahmanowi (brahmaćarja), żyje w czystości i powściągując i opanowując zmysły, odwraca umysł od przedmiotów materialnych i skierowuje je ku Bogu, Brahmanowi. Brahmaćarja rozluźnia więzy ze światem, ptak na niższej gałęzi nie jest już skupiony na wyszukiwaniu i zjadaniu owoców, ale patrzy tęsknie na ptaka jaśniejącego złotym blaskiem i ciągle ku niemu dąży.
Te cztery mają stać się nie jak strumień rozpryskującej się wody, ale jak laminarny strumień płynącej oliwy, w którym nie ma przerw.
Ten subtelny Ātman ma być poznany przez umysł.
Umysł sam z siebie nie może dosięgnąć Ātmana, a jednak umysł jest narzędziem poprzez które Ātman zostaje objawiony.
Gdy zostaje oczyszczony, wtedy Ātman się objawia.
Ātman objawia Sam Siebie w wyciszonym i uspokojonym umyśle, wolnym od pragnień i zaburzeń. Jest jak Księżyc, którego widać dopiero w niezmąconych wodach jeziora umysłu.
Po osiągnięciu Tego wszystko staje się jasne. Wszelka praca, wszelki ruch ustaje. Małe ja rozpływa się i staje Wielkim, Nieskończonym Ja, najwyższą błogością i spełnieniem poza wszelkimi słowami, wyobrażeniami, myślami, nazwami, kształtami. Kropla łączy się z Nieskończonym Oceanem Błogości i Spełnienia i staje Nieskończoną Błogością i Pełnią najwyższej Pełni. Niższy ptak staje się wyższym ptakiem, którym zawsze był i będzie na zawsze, wolnym od smutku i pragnień, świecącym złotym światłem nieskończonej chwały.

