Kategoria: Bez kategorii

  • Ukryty Księżyc

    O lesie, ciemny i spokojny, szukając natchnienia
    Przyszedłem do ciebie, gdy słońce już zaszło.
    Gdzie schowałeś źródło tęsknoty westchnienia,
    Gdzie skradłeś Księżyca delikatne światło?…

    Noc ciemna i mokra, otuliła mgłą las.
    Na twarz lecą krople, ciepłe i drobne jak łzy,
    Deszcz w ciemności kropi już przez dłuższy czas –
    Czy mój Księżyc schował się za chmurą, bo jest na mnie zły?…

    Las ucichł, śpią dzienne ptaki – ustał już ich śpiew
    Wilgotne powietrze zapach sosen przesyca.
    W ciszy drobne krople spadają na liście drzew:
    Czy to zazdrosne drzewa skryły piękne światło mojego Księżyca?…

    Wdech i wydech napełnia mnie spokojem,
    W ciemnej ciszy znikam cały, odarty z nazw i słów…
    Lecz jednak zasnąć nie mogę i wśród lasu stoję
    Tęskniąc za słodkim Księżycem, którego zabrał nów…